Robiłem coś cholernie głupiego, ale nie było już odwrotu. Stało się. Zabrałem go. Ale do cholery jasnej, nie porwałem! Jest moim synem, mam do niego prawo, mam święte prawo spędzić z nim czas.
Wyrzuty sumienia zżerały mnie od środka, myślałem o Chanel, która musi się zamartwiać. Zagłuszał je jednak widok synka. Jason zasnął na dużym łóżku, na którym go położyłem. Zdawałem sobie sprawę, że to, co zrobiłem jest nielegalne i poniosę tego konsekwencje, ale w tym momencie nie myślałem o tym. Liczył się fakt, że mam swoje dziecko przy sobie. Chłopiec spał spokojnie, nie okazując ani trochę niepokoju. Pamiętał mnie, przysięgam, że mnie pamiętał. Uśmiechnął się do mnie, musiał mnie pamiętać.
Kucałem obok, nie spuszczając wzroku z chłopca. Kompletnie miękło mi przy nim serce i ujawniały się uczucia, o których posiadaniu nie miałem pojęcia. To było magicznie.
- Będę najlepszą tatą na świecie, przysięgam. - Pogłaskałem synka delikatnie po główce, tak, aby go nie zbudzić. Lekko pociągnął noskiem, nie przerywając snu. - Wiem, że nie jestem idealny, ale cię kocham i mogę ci obiecać, że dam ci tyle miłości, ile tylko jestem w stanie - dodałem szeptem.
Zacząłem zastanawiać się nad swoją przeszłością. Nad tym, kim byłem, jakie życie prowadziłem.
Lubiłem je. Lubiłem imprezować, ćpać, pić, jarać i bawić się ludźmi, ich uczuciami. Karma jest pieprzoną suką. Całe zło, jakie wyrządziłem wróciło do mnie z podwójną siłą. Jedyna osoba, którą pokochałem, zostawiła mnie, tak po prostu odeszła, zabierając ze sobą moje dziecko.
Zasłużyłem na to, kurwa, zasłużyłem.
Myślałem nad tym, co zobaczyłem pod jej domem. Jest z nim? Jest z nim szczęśliwa? Kocha go? Kocha go tak, jak kochała mnie?
Bolało.
Choć kiedyś wydawało mi się, że przyziemne uczucia są mi obce, to Chanel udowodniła mi, że nie jestem wyjątkiem, że też posiadam serce i uczucia. Nienawidziłem i kochałem to jednocześnie.
Czasem zastanawiałem się, czy nie byłoby łatwiej wrócić do dawnego życia. Rzucić to wszystko, naćpać się jak cholera i zapomnieć o tym wszystkim. Tak, jakby Chanel nigdy nie pojawiła się w moim życiu. Jakby nie istniała.
Kogo do cholery okłamywałem. Nie potrafiłbym zapomnieć o tym, że ją kocham, o naszym dziecku.
Nie chciałem i nie umiałem już żyć bez nich. Byli mi potrzebni jak tlen. Bez nich, nie było mnie. Tak po prostu.
W tym momencie Jason zaczął się rozbudzać. Chłopiec delikatnie przetarł oczka i zaczął pojękiwać, zaczynając płakać.
Podniosłem się, wstając na równe nogi. Podniosłem małego z łóżka, biorąc na ręce.
- Sh, cichutko, tata jest przy tobie. - Wtuliłem go w swoją klatkę piersiową. Zaczął robić się coraz bardziej niespokojny, a ja nie wiedziałem co robić.
Dopiero teraz uświadomiłem sobie jak zielony jestem. Nie wiem jak dobrze zmienić pieluchę, czym i jak go nakarmić, co zrobić, jeśli źle się czuje, nie wiedziałem nic, poczułem strach.
- Kochanie, co jest, coś cię boli? - Delikatnie kołysałem chłopca, który coraz głośniej płakał.
Co teraz? Już nie czułem lekkiego strachu. Byłem cholernie przerażony. Co ja sobie wyobrażałem, kurwa?
Do tego mały na pewno tęsknił za mamą. Bylem skończonym idiotą.
*
Rodzice mieli niedługo wrócić. Kiedy tylko dowiedzieli się o porwaniu Jasona, zaczęli się pakować i powiedzieli, że wsiadają w pierwszy lepszy samolot do Chicago.
Tak bardzo się bałam.
Siedziałam skulona na fotelu w salonie, nie chcąc rozmawiać z nikim, poza policją.
Bóg mnie ukarał. Wiedziałam to. To była karma. Uciekłam od rodziców, nie mieli pojęcia gdzie jestem, co się ze mną dzieje i czy w ogóle żyje, a teraz to moje dziecko zniknęło.
I choć z jednej strony wiedziałam, że zasłużyłam na karę, to z drugiej pragnęłam tylko, aby ten cały koszmar i ból się skończyły. Już nawet nie płakałam. Wyczerpałam limit łez na dziś. Po prostu siedziałam w ciszy, patrząc ciągle w jeden, martwy punkt.
Gdzie teraz mógł być mój synek? Kto mógł go zabrać? Czy chce zrobić mu krzywdę? Czy w ogóle jeszcze kiedykolwiek go zobaczę?
Ból dosłownie rozrywał moje serce.
Mój synek, mój maleńki, bezbronny aniołek był teraz w obcych rękach. Na pewno umiera teraz ze strachu, płacze, jest głodny.
- Boże, proszę, oddaj mi go - szepnęłam sama do siebie, a pojedyncza łza spłynęła po moim policzku. - Oddajcie mi moje maleństwo - dodałam.
W tym momencie w domu rozległ się dzwonek do drzwi. Zerwałam się z łóżka jak oparzona i pobiegłam tam. Jay wpuszczał właśnie do domu dwóch policjantów.
- Znaleźliście go? Macie go? Gdzie on jest? - wypowiadałam zdanie jedno za drugim i zaczęłam przeszukiwać ich wzrokiem.
- Niestety nie, ale mamy nowe informacje.
Poczułam jednocześnie zawiedzenie i ekscytację. Nowe informacje. One musiały być dobre. Musiały.
- Mamy świadka, który widział osobę, która zabierała pani syna. - Odezwał się drugi z policjantów.
- Kto to jest? Kto zabrał moje dziecko?!
- Kobieta twierdzi, że to był młody mężczyzna. Za chwilę podamy pani dokładny rysopis, możliwe, że zna pani porywacza.
Miałam w głowie milion myśli. To był psychopata? A może ktoś porwał moje dziecko, bo nie mógł mieć swojego? Może chodzi o okup? Boże, a ile się słyszy o handlu organami na czarnym rynku.
Łzy cisnęły mi się po raz kolejny do oczu. Gdzie jest moje dziecko?
Kiwnęłam twierdząco głową, prosząc policjantów, aby usiedli przy stole. Nagle usłyszałam kolejny raz dzwonek do drzwi. Serce momentalnie mi przyspieszyło, pojawiła się iskierka nadziei.
Podeszłam szybko do drzwi, otwierając je.
Zamarłam, czując jednocześnie ulgę, szczęście, przerażenie, szok i wściekłość.
- Boże, moje dziecko. - Rzuciłam się do przodu i wyrwałam z jego ramion synka. Przytuliłam go do piersi, czując ogromną radość. Znów miałam w ramionach mojego synka, mój największy skarb.
Chłopiec wtulił we mnie swoje małe ciałko.
Po kilku sekundach, w których musiałam upewnić się, że moje dziecko jest już naprawdę ze mną, oddałam delikatnie chłopca na chwilę Melanie, a sama podeszłam do Justina i z całej siły strzeliłam mu w twarz. Mimowolnie odchylił głowę od uderzenia, jednak sam ani drgnął.
Milczał, a ja miałam ochotę uderzyć go jeszcze raz.
- Zasłużyłem. Przepraszam - wychrypiał jedynie i spojrzał na mnie.
- Ty dupku, umierałam ze strachu! - Uderzyłam go pięściami w klatkę piersiową. Nawet się nie bronił.
- Pan pójdzie z nami. - Policjant podszedł do Justina, wyjmując kajdanki.
Mimo całej wściekłości, nie mogłam na to pozwolić.
- Nie, zostawcie go. - Stanęłam w jego obronie.
- Co?! Chanel do cholery, on porwał twoje dziecko! - Jay wtrącił się, podchodząc do mnie.
Justin wciąż milczał, jakby naprawdę było mu obojętne co się z nim stanie. Czuł się winny. I dobrze się czuł.
- To jest ojciec mojego dziecko, chcę wycofać zgłoszenie porwania, odwołajcie poszukiwania - powiedziałam, ignorując Jay'a.
- Jest pani tego pewna?
- Tak, dziękuję wam, ale już nie potrzebuję waszej pomocy - dodałam i zabrałam synka z rąk Mel.
- W takim razie nic tu po nas.
Policjanci zaczęli zbierać się do wyjścia.
- I tak to zostawicie, do cholery!? - Jay uniósł się.
- Jeśli ta pani twierdzi, że to jest ojciec dziecka i nie wnosi oskarżenia, to nie pozostaje nam nic innego, jak zamknąć sprawę i cieszyć się, że wszystko dobrze się skończyło.
- Pieprzona psiarnia - mruknął już cicho pod nosem, a policjanci wyraźnie udali, że tego nie usłyszeli. Grzecznie się pożegnali i wyszli.
A ja byłam jednocześnie najszczęśliwszą i najsmutniejszą osobą na świecie.
- Chodź skarbie, mamusia cię przewinie i nakarmi, a później położysz się do swojego łóżeczka - zwróciłam się do dziecka.
- Mel, przygotujesz jedzenie małemu? A ja go przewinę i przebiorę.
- Oczywiście - odparła i odeszła w kierunku kuchni.
- A ty się stąd wynoś - dodałam do Justina, bez większego zainteresowania tymi słowami.
- Chanel, zaczekaj - powiedział.
- Nie słyszałeś co ona powiedziała? Wypieprzaj stąd i ciesz się, że nie pójdziesz siedzieć za porwanie. - Jay popchnął Justina, w który powoli zaczynało się gotować. Było źle.
- Nie wtrącaj się kurwa, bo zniszczę ci tą słodką mordę. - Odepchnął go, chcąc przedostać się do mnie i dziecka.
- Czego ty do cholery nie rozumiesz! - Brunet zirytował się i wymierzył cios w twarz Justina.
Malenia przybiegła z kuchni, a ja zaczęłam coraz bardziej panikować. Dziewczyna stanęła pomiędzy nimi, próbując ich rozdzielić, a ja pobiegłam do salonu, chcą na moment odłożyć Jasona do łóżeczka turystycznego, aby móc również zainterweniować.
Justin momentalnie rzucił się na Jay'a. Uderzył go pięścią w twarz, po czym popchnął z całej siły na ścianę, wymierzając kolejny cios w brzuch.
- Zostaw go, przestańcie! - Obie z Malenia próbowałyśmy opanować sytuację. Ja złapałam Justina, a Mel Jay'a i z całych swoich sił, próbowałyśmy ich od siebie odciągnąć.
- Zabiję cię, skurwielu, jak nie odpieprzysz się od Chanel i mojego dziecka. - Justin wysyczał w jego stronę, już się nie wyrywając. Starał się uspokoić od momentu, kiedy go złapałam.
- Pieprz się - odwarknął.
- Wynoście się stąd oboje! - krzyknęłam, puszczając chłopaka. - Mam was obojga dosyć, nie chcę być z żadnym z was! - dodałam, mając naprawdę dosyć.
- Co ty mówisz? - Jay wyrwał się z objęć Malenia i podszedł do mnie. - Przecież już wszystko było dobrze między nami, dałaś mi szansę i....
Przerwałam mu.
- Okłamywałam samą siebie. Nie kocham cię i nie pokocham. Nie chcę z tobą być, nie potrafię nic do ciebie poczuć, jesteś jedynie moim przyjacielem, przepraszam. Proszę, wyjdź teraz, chcę zostać sama - odpowiedziałam. Czułam się źle z ranieniem go, ale jednocześnie poczułam ulgę, że uwolniłam się od udawania szczęśliwej i zakochanej.
- Jesteś tego pewna? - spytał, patrząc mi prosto w oczy z żalem i złością.
- Tak.
- Nie mam już sił o ciebie walczyć. Żyj sobie z nim jeśli chcesz. Może jak znów ci przyłoży, to się opamiętasz. To twój wybór - powiedział z lekką pogardą i ogromnym żalem, po czym wyminął mnie i wyszedł z domu, trzaskając drzwiami.
Mimo wszystko zabolało.
Przełknęłam ślinę i odwróciłam się na pięcie, chcąc iść do salonu, w którym zostawiłam Jasona.
- Chanel, zaczekaj. - Justin złapał mnie za rękę i odwrócił w swoim kierunku.
- Porozmawiaj ze mną, proszę. Mam ci tyle do powiedzenia.
- Co mi chcesz powiedzieć? - Zaśmiałam się ironicznie. - Że się zmienisz? Że przestaniesz ćpać? Że jesteś inny? Proszę, nie żartuj, nie mam dziś na to humoru - dodałam z pogardą. - Nie chcę cię więcej w moim życiu. W moim i w Jasona. Nawet nie próbuj walczyć o prawa rodzicielskie. Nikt ich nie da ćpunowi i damskiemu bokserowi.
Może przegięłam, może pojechałam trochę za ostro, ale chciałam, aby dał sobie spokój raz na zawsze. Po tym, co zrobił nie chciałam już go znać.
Melanie weszła do salonu, do chłopca, aby zostawić nas samych.
Chłopak wziął głęboki oddech.
- Dziesięć minut rozmowy, tylko o to proszę - powiedział, ignorując moje wcześniejsze, ostre słowa.
Miałam mętlik w głowie. Część mnie chciała go wysłuchać, a część wyrzucić z domu i nigdy więcej nie oglądać. Byłam kompletnie rozdarta.
- Proszę, mam ci wiele do powiedzenia. Wysłuchaj mnie, a potem, jeśli wciąż będziesz chciała, będziesz mogła mnie wyrzucić.
- Dobrze - odpowiedziałam bez namysłu. Nie mogłam dłużej się opierać. Nie potrafiłam.
Założyłam ręce na piersi.
- No więc słucham.
Justin wypuścił powoli powietrze z ust.
- Nie wiem od czego zacząć, chyba powinienem na wstępie powiedzieć ci, że byłem...
W tym momencie do przedpokoju wbiegła przerażona Melanie.
- Chanel, Jason jest cały rozpalony, na pewno ma wysoką gorączkę i cały się trzęsie, nie wiem co się dzieje! - powiedziała przerażona, a mi chyba na moment stanęło serce.
First ! boże tak bardzo kocham twoje opowiadanie :* Pisz dalej słonko :*
OdpowiedzUsuńO cholera
OdpowiedzUsuńnienienienie
OdpowiedzUsuńooo, rozdział genialny! Justin musi być z chanel, a jay niech spada od nich. mam nadzieję,że wszystko już z nimi będzie tylko lepiej @henatalczii
OdpowiedzUsuńAaaa naprawdę w takim momencie? Rozdział cudowny, mam nadzieję,że w końcu im się ułoży! Czekam na następny! 😍
OdpowiedzUsuńKocham to matko!:(
OdpowiedzUsuńJustin musi być z Chanel musi no musi :(
OdpowiedzUsuńjak mogłaś w takim momencie to przerwać!? Biedny Jason mam nadzieję że nic mu nie będzie :( Czekam na następny rozdział :)
OdpowiedzUsuńjejku, mam nadzieje że bedzie cały i zdrowy!
OdpowiedzUsuńciesze sie tez ze Chanel ni jest z Jayem :D
Oraz mam nadzieje ze da Justinowi szanse.
Cudny :)
OdpowiedzUsuńJEJCIU, zerwała z Jayem! I Justin oddał jej synka. Ale co teraz? Jak to wszystko się skończy? Biedny Jason się rozchorował, tylko od czego? :((
OdpowiedzUsuńOhh w takim momencie zakonczylas :o
OdpowiedzUsuńNie lubie Jaya. Jest dupkiem. I wcale jej nie kocha, tylko mu sie tak wydaje. frajer. Ona powinna byc z Jusem. Ma z nim byc!
Dzieki za rozdzial ;)
X.O.X.O
PS. Your forever
Cudowny rozdzial. jestem juz ciekawa calego zakonczenia opowiadania. to ff mnie miazdrzy, przysiegam jest ono najlepsze
OdpowiedzUsuńNareszcie zerwała z Jayem!
OdpowiedzUsuńDobrze,że Justin oddał Jasona.
Mam nadzieje,że w końcu Chanel da Justinowi szanse.
Czekam na next! ♥
Przeklinajacy Justin to najseksowniejsza rzecz na swiecie
OdpowiedzUsuńUjęciu super rozdział <3 Nareszcie zerwała z Jayem! Proszę niech Justinowi szansę:(
OdpowiedzUsuńuwielbiam to opowiadanie!
OdpowiedzUsuńkocham <3 ale sie potoczyło,jeszcze bd go obwiniać i nie zdązy powiedziec jej o odwyku :( czekam na nn
OdpowiedzUsuńCudny!
OdpowiedzUsuńKocham Cię i to opowiadanie najmocniej! Dziewczyno, masz talent! Czytam dużo opowiadań, (to już chyba uzależnienie) ale Twoje jest bezkonkurencyjnie najlepsze, nie zmarnuj swojego talentu, wykorzystaj go. Jesteś cudowna. a co do rozdziału: mam nadzieję, że małemu nic poważnego się nie stanie, i że Chanel wysłucha Justin'a a potem się pogodzą. Pozdrawiam gorąco i życzę weny, misiu <3
OdpowiedzUsuńŚwietney ! I teraz czekać na kolekny to jest katorga narmalnie xD
OdpowiedzUsuńUwielbiam to opowiadanie i nie mogę się powstrzymać od łez nawet sama nie wiem czemu ale tak to działa na mnie :) pisz dalej kochamy cię zostań z nami jak najdłużej <3 pozdrawiam N
OdpowiedzUsuńswietny rozdzial jak zawsze! czekam na nexta :)
OdpowiedzUsuńhttp://tlumaczenie-jbff-weakness.blogspot.com/
O boooooosz!!! Kocham twojego bloga ♥♡♥♡ czekam na rozdzial ♡♥♡♥
OdpowiedzUsuńO boooooosz!!! Kocham twojego bloga ♥♡♥♡ czekam na rozdzial ♡♥♡♥
OdpowiedzUsuńNo nie wiem, fajny rozdzial, trochę inaczej piszess, to chyba przez ta przerwe. Ale rownie dobrze. Czekam na nastepny rozdział; )
OdpowiedzUsuńsuper <3
OdpowiedzUsuńW TAKIM MOMENCIE! MELANIE ZABIJE CIĘ!
OdpowiedzUsuńMELANIE!!! Oni mieli spokojnie porozmawiać i się pogodzić. ughhh... nienawidzę przerywania w takich momentach .
OdpowiedzUsuńNawet nie wiesz jak bardzo czekam na next! ♥ ♥ ♥
DLACZEGO TERAZ ?! DJLNFSJDFNDJFNDSDJFF :(
OdpowiedzUsuńCzemu w tym momencie?! Pisz szybko nie mogę sie doczekać ❤❤❤
OdpowiedzUsuńP. S. Jak zwykle strumień łez przy czytaniu rozdziału
Kocham <3
OdpowiedzUsuńChce następny
Jak mogłaś przerwać w takim momencie?
O rany. Dzieje się i to nie mało!
OdpowiedzUsuńMusiałaś przerwać w takim momencie? Jezu słodki, co się dzieje z Jasonem i co chciał powiedzieć Justin? Szczerze to się cieszę że Chanel powiedziała Jay'owi co czuje, a on chyba naprawde myślał, że coś z tego będzie... Troche mi go szkoda, ale jeszcze bardziej szkoda mi Justina. Poszedł na odwyk specjalnie dla Jasona i Chanel, żeby ich odzyskać, a okazało się, że ona nie chce go znać, w sumie sam sobie na to zasłużył ale mimo to... Naprawde nie wiesz jak bardzo będę czekała na nowy rozdział x @MrsBieber_SOOn
OdpowiedzUsuńJustin będzie się teraz obwiniał ze gdyby nie zabrał Jansona był by zdrowy
OdpowiedzUsuńrozdział świetny chce kolejny jak najszybciej
proszę postaraj się dodać jak najszybciej rozdział nie mogę się doczekać :-)
OdpowiedzUsuńOmg czemu taki krotki ;_______; kocham to ff ! rozdział jak zwykle wspaniały isiduusudus przezywam to ff bardziej niz swoje życie matko xd czekam na nn
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział, ale czemu skończył się w takim momencie?!?!?
OdpowiedzUsuńO boooooosz!!! Kocham twojego bloga ♥♡♥♡ czekam na rozdzial ♡♥♡♥
OdpowiedzUsuńMatko Boska! Tylko tyle jestem w stanie powiedzieć :) Czekam na nn xx
OdpowiedzUsuńczekam na kolejny, chcę się dowiedzieć co justin chciał jej powiedzieć! a tobie życzę weny kochana i nie przejmuj się hejtami, bo piszesz rewelacyjnie :)
OdpowiedzUsuń@biebztwerk
mdicuewgys ona musi usłyszeć że Justin sie zmienił. OMG muuusi dać mu szanse :(((( jesteś wspaniałaa czekam na nn x
OdpowiedzUsuńo n i m u s z ą b y ć r a z e m
OdpowiedzUsuńWow, super! :)
OdpowiedzUsuńBoze jak dobrze ze Justin zwrócił dziecko, ale teraz na gorączkę, za dużo emocji, za dużo. Ale oni musza byc razem no aksjjs czekam na next
OdpowiedzUsuńBoże...dobrze, że Chanel w końcu rzuciła Jay'a. Oraz to, że Justina wrócił z Jasonem, ale teraz on może być chory. :( wiem ogólnie, ze Justin źle się zachowywał, ale wierzę, że się zmienił i mam nadzieję, że Chanel da mu szansę
OdpowiedzUsuńkocham to opowiadanie ♥ zazdroszczę Ci talentu, sama chciałabym taki mieć ♥
zapraszam do mnie, bardzo chciałabym poznać Twoją opinię na temat mojego opowiadania
fuck-everything-im-belieber.bloblo.pl
Jejki cudny!!!! Justin musi jej wszystko powiedzieć! Jejku Jason biedny, musi wyzdrowieć! ://// Wszystko będzie okej nie? O matko chyba sie uzależnilam ^^ :))))) kochamkochamkocham!!!!!
OdpowiedzUsuńKoocham to opowiadanie ;* rodzial genialny ! Czekam na więcej xD
OdpowiedzUsuńZabije Cie przysiegam! Konczyc w takim momencie? Chcesz mnie wykonczyc psychicznie?
OdpowiedzUsuńTyle w tym rozdziale się dzieje!! Nie spodziewałam się, że tak szybko odda dziecko, myślałam, że jeszcze trochę z nim pobędzie, a tu niespodzianka. Cieszę się, że w końcu uwolniła się od tego Jaya, jak on mnie wnerwiał ugh. Mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze z Jasonem, oni wszystko sobie wyjaśnią i będą żyć długo i szczęśliwie haha :)
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział! Z niecierpliwością czekam na następny. :) xx /@bizzlessmile
Hej, mam taka sprawe. Przypomjial mi sie twoj drugi blog (our little secret ) i powiedzialas, ze moze do niego wrócisz ;) rozumiem, ze masz dosu spraw na glowie i wlasne zycie, ale moze znalazlabys troche czasu na kontynuowanie tamtego ff? Bo jest wspaniale! Prosze, daj znacz, co zamiezasz zrobic :* bylabym w siódmym niebie, gdybys wrocila do jiego :D
OdpowiedzUsuńX.O.X.O
PS. Your forever.
Nie raz już mówiła, że gdy skończy to opowiadanie, zabierze się za OLS ;)
UsuńOo uwielbiam to ale kurcze co sie stanie z Jasonem ?!
OdpowiedzUsuńOMG! OMG! OMG! LOVE IT
OdpowiedzUsuńMasz talent dziewczyno! Kocham to opowiadania i zycze weny na kolejne rozdzialy :*
OdpowiedzUsuńJuz jest! Co z Jasonem, jejku zeby nic poważnego. Nooo i w koncu Chanel powiedziała Jayowi ! Haha troche powinno mi byc go żal ale za bardzo chce zeby ba z Justinem jejku niech juz bedą razem ❤️❤️❤️ Super opowiadanie ! :))
OdpowiedzUsuńA jest szansa, że na ols napiszesz czy wrócisz czy nie? Bo widzę, że tu wróciłaś, a tam nadal cisza :/
OdpowiedzUsuńO matko :o kocham to jak i Ciebie, najlepsze ff :) lepiej powiedz co sie dzieje z Jasonem ! Mam nadzieje ze to nic powaznego. ! Czekam na nexta :**
OdpowiedzUsuńUwielbiam to ! Mega sie ciesze sie postawonilas dodac te bonusowe rodziały , czuje sie że to jest takie idealne dopełnienie tego opowiadania ;) czekam na kolejny , i nie poddawaj się ! Sama popatrz , masz dla mogo pisać :D posiadasz całkiem liczne grono fanek :P do następnego :-*
OdpowiedzUsuńJak dobrze ze Justin wrócił z Jasonem a Chanel wreszcie rzuciła Jaya, mam nadzieję że teraz będzie juz tylko lepiej!
OdpowiedzUsuńBoże rozdział jest świetny. Dobrze ze Jus oddał małego. Czekam na next
OdpowiedzUsuńKarolaa
Supi jak zwykle :) Tyle się dzieje, że o jezu, jejku przerwałaś w tAkim momencie, że chyba się załamie niewiwdzac co jest z małym i czy wkońcu sie pogodzą :/ ale i takq świetnie :* PS. PODA KTOŚ LINKA DO OLS??
OdpowiedzUsuńW zakładkach jest jako new story..
UsuńAle nie zaczynaj czytać bo następny rozdział prędko nie będzie więc ja bym poczekała :)
O mamo ! zastanawiam się skąd ty masz tyle siły ? :) Czytam i podziwiam każde zdanie które napisałaś z taka miłością i uczuciem jak byś naprawdę sama to przeżyła (chyba ze o czymś nie wiem) przyznam się ze w sumie nie interesowałam się twoim życiem i nawet nie wiem jak masz na imię XD ( pewnie dla tego ze ledwo 4 dni temu dowiedziała się o tej stronie od swoich przyjaciółek i od razu "pochwale się"? ( można tak powiedzieć) tak przeczytałam całe w ciągu tych 4 dni) Ale wiem ze na pewno jesteś super ! Ja nie umiem ułożyć jednego sensownego zdania żeby z kimś porozmawiać ( pewnie dla tego z nikim nie rozmawiam bo nie mam naprawdę o czym (jedynie moje kumpele mnie ratują ) ) albo napisać jakaś krótka historyjkę na polski zajmuje mi dożo czas a kończę z gotowcem ( pewnie pomyślisz ze jestem jakąś żałosną gimnazjalistka albo coś ale ja nie mam takiego talentu jak ty nie ukrywam ze do czegoś innego mam talent tak jak każdy i czasami tez nie daję rady i dokładnie cie rozumiem ze tobie tez jest ciężko) ! Rób swoje nie zmuszaj się do niczego my będziemy czekały !
OdpowiedzUsuńKochamy cie !! :) Weronika :)
Matko jedyna moje serce! Wyszedl genialny na prawde:) Tlo juz jest dluzszy czas a ja dalej nie moge sie na nie napatrzec
OdpowiedzUsuńDziewczyno!! Jestes niesamowita..czytam twojego bloga 2 dni,dwa rowne dni i w tym czasie przeczytalam calego!! Jestes niesamowita i wywracasz moj swiat do giry nogami, raz jestem smutna, raz placze raz sie ciesze: ) kocham to ff i blagam cie pisz dalej! A jezeli nie chcesz, prosze cie o jedno niech oni beda razem jak prawdziwa rodzina..prosze inaczej bede miala zalamke psychiczna!! Kocham cie wariatko.. :'(
OdpowiedzUsuńZapraszam na moje ff z Justinem http://art-of-killing.blogspot.com/ :)
OdpowiedzUsuńCały twój blog jest zajebisty. Trafiłam na niego kilka dni temu, ale z całą pewnością mogę powiedzieć, że to najlepszy blog jaki kiedykolwiek czytałam bosze kocham to opowiadanie czekam na następny rozdział ;)
OdpowiedzUsuńJezuuu cudowny jak wszystkie!
OdpowiedzUsuńKocham LINEBA <3
To najlepszy blog jakiego czytałam!!!
To jest takie shshhdshsdhdshsdh
OdpowiedzUsuńkochana czekam na następny, mam naadzieję, że będzie jak najszybciej!! <3 buziaki
nadal czekam skarbie, już się nie mogę doczekać
Usuńjestem załamana...
UsuńKiedy nowy rozdzial? umieram zeby go przeczytac....
OdpowiedzUsuńJezu, cały blog jest niesamowity, tyle się nad nim napłakałam, jest strasznie emocjonalny i nieprzewidywalny. Raz chciałam nawet rzucić telefonem o ścianę, kiedy Chanel tak traktowała Justina. Cały czas mam nadzieje, że wrócą do siebie, że ona da mu tą ostatnią szansę. Czekam na kolejny rozdział i zdecydowanie nie mogę się go doczekać! :)
OdpowiedzUsuńKieedy następny? ;-;
OdpowiedzUsuńKiedy nowy rozdzial? Wszyscy czekaja i czekaja,
OdpowiedzUsuńHaluuu kiedy nowy rozdział? :((
OdpowiedzUsuńBłagam cie skończ nasze męki i dodaj kolejny rozdział Błagam !! :( ( Ps. Kocham cie ze wog jeszcze dajesz rade i rozumiem ze jest ciężko bo nie masz czau ale proszę z kończ już ten Lineb bo ja nie wiem co mam robić czytam kolejne FF ale nic nie jest tak świetne jak twoje znaczy wszystkie są fajne i dobre ale tylko twój tak mi zamieszał w mózgu !
OdpowiedzUsuńJuz bloga znowu olalas ? ;)
OdpowiedzUsuńTak bardzo pokochałam tego bloga. Od razu. .czytałam miliony innych ale żaden nie wylała ze mnie tylu łez jak i tylu uśmiechów. Kocham go i czuje ze jest on mi bardzo bliski. Dzięki niemu zrozumiałam wiele rzeczy. To co czuje...Wiesz...mam 19 lat i dla niektórych może się wydawać ze nie wiem nic o życiu jednak ja przeszłam juz wiele. I bez problemu mogłabym z niego zrobić podobne fan fiction. Lecz najgorsze a zarazem najlepsze jest to ze znalazłam juz fan fiction o mnie. O moim życiu. O tym co tak naprawdę powinnam zrobić i jaka decyzję podjąć. Tak bardzo ułatwiło mi ono ta cholerne decyzję której nie żałuję w żadnym stopniu.
OdpowiedzUsuńDziękuję...��
Fajnie, ze masz nas gdzies i nawet nie raczysz napisac kiedy nowy o ile wgl go dodasz...
OdpowiedzUsuńWidze ze juz totalnie olałaś bloga i czytelnikow. Wiesz co strasznie wkurza mnie twoja postawa wzgledem bloga. Zaczełaś te dodatkowe rozdziały to może je łaskawie skończysz. Jak sie człowiek czegoś podejmuje to należy to doprowadzić do końca a nie tak jak ty zaczynasz,ale jak zwykle bedziemy rok a nawet wiecej czekać zanim łaskawie zaczniesz dodawać rozdziały -.- Niektorzy prowadza trzy blogi naraz i jakos na kazdym blogu wstawiaja nawet dwa razy w tygodniu. Ale nie ty jak zwykle czasu nie masz, sprubuj znalezc inna wymowke bo ta jest już stara ;) Pozdro dla ciebie. Czekam asz poleca na mnie hejty,bo przeciez autorka jest taka świeta i nikt negatywnego zdania na jej temat nie może powiedzieć. -.-
OdpowiedzUsuńOrtografia nie boli:)
UsuńInterpunkcja też,tylko mówię
UsuńNajlepiej wylać swoje żale,co?Przecież taki jeden rozdział sam się wymyśli i napisze..
Jak Ci się coś nie podoba-nie czytaj,nikt Cię tu nie trzyma.Powinnaś być wdzięczna,że autorka postanowiła kontynuować to opowiadanie,ale nie,bo po co?Lepiej krytykować,bo jakiemuś bachorowi nie pasuje to,że rodziały nie sa dodawane,tak jak chce.Nawet jeżeli doda sobie najstępny za rok.Widać,że wkłada w to opowiadanie dużo czasu.
Cierpliwości człowieku,nie bulwersuj się tak,miłego dnia.
Masz tutaj swojego "hejta".
Jprdl ludzie ogarnijcie sie co. Potraficie tylko hejtowac sie? Kazdy ma prawo do wyrazania swojego zdania. No nie? To dlaczego wy jej nie dajecie. Kazdy wyraza swoje zdanie i wam nic do tego. Serio nie macie lepszego zajecia niz patrzenie na bledy ortograficzne czy innne. Bachorem ladniejszego okreslenia nie znalazlas? Ja jestem wielka fanka opowiadania, ale mnie tez nie pasuje ze tak dlugo rozdzialu nie ma. Wiem, ze on sam sie nie napisze, ale blagam sa autorki ktore pisza ok 3 blogi na raz i potrafia pisac rozdzialy regularnie i sa one swietne. A autorka tego opowiadania moglaby chociaz dodac notke jak kazdy autor bloga, ze rozdzial pojawi sie dopiero np 5 maja czy cos. Prosze was ogarnijcie dupska i jak wam nie podoba sie czyjes zdanie to omincie je i tyle. Pozdrawiam was wszystkich :)
UsuńZgadzam się z Nika Rey. Każdy ma prawo do wyrażania swojego zdania. To że część z was ,,wielbi'' autorke tego opowiadania,to nie znaczy że i reszta musi to robić. Ja bardzo lubie te opowiadanie,ale też denerwuje mnie fakt że autorka ani nie poinformuje kiedy mniej wiecej bedzie rozdział ani nic, napisanie notatki duzo czasu nie zajmuje!! Ja rozumiem ze rozdział zajmuje troche czasu ale bez przesady !! Niektorzy prowadzą trzy blogi naraz i regularnie potrafia wstawiać rozdziały i nie robią z tego powodu problemów. Wiec przestańce w końcu czepiać sie tych osób które wyrażają swoje zdanie, bo oni nic złego nie robią,ani nikogo nie obrażają ani nic tylko i wyłacznie wyrażają swoje zdanie. Wiec zajmijcie sie lepiej sobą a nie tym co kto pisze. Pozdrawiam :)
UsuńKocham cie osobko. Dzieki za wsparcie :D
UsuńHaha ;D nie ma za co ;) Ja w pełni zgadzam się z twoją wypowiedzią :) Każdy tutaj ma prawo do wyrażenia swojego zdania i to trzeba uszanować. Ale jak widać tylko ty Nika Rey to rozumiesz bo dla większości osób te słowo jest zupełnie obce. Jak coś zawsze będę wspierać twoje wypowiedzi bo ty dobrze piszesz ;) Pozdrawiam :)
UsuńDzieki za te slowa. Jestes pierwsza osoba ktora zgadza sie ze mna, a nie ,,hejci". Jedna madra osoba, ktorej nie przeszkadza wyrazanie opinii. Dziekuje :*
Usuńmasz racje dziewczyno, rozumiem ze czasami nie ma sie czasu ale po co zaczynała antorka rozdziały specjalne skoro nie chce jej sie pisać?! mogła skończyć byłoby po problemie a nie czekamy wieczność. nie jest z nami fair
UsuńTotalnie się z Wami zgadzam. Co z tego ze rozdziały są super skoro autorka dodaje je raz na miesiąc lub dłużej. Ja prowadzę 3 blogina i staram się dodawać rozdziały raz w tygodniu. I nie chodzio tu o hejtowanie tylko o wyrażaniu własnej opinii.
UsuńWidzę,że autorka tego opowiadania totalnie olewa swoich czytelników. Ciekawe ile trzeba bedzie czekać na nowy rozdział,miesiąc ? rok? A może jeszcze dłużej?
OdpowiedzUsuńWłaśnie. Jestem tu nowa. przeczytałam go już całego i nie mogę się doczekać kiedy będzie dalsza część. Może ktoś coś wie ?
OdpowiedzUsuńzostały dwa rozdziały a autoreczka olala bloga
UsuńSzkoda... Naprawdę kurewsko mnie to zaciekawiło a tu taka niespodzianka :/
UsuńCzytając niektóre z Waszych komentarzy zalewa mnie krew... Nie dość, że dziewczyna reaktywowała dla Was bloga, nie dość, że wgl publikuje swoje opowiadanie, to Wam znowu coś nie pasuje. Takie pytanie- czy którekolwiek z Was napisało kiedykolwiek tak długie opowiadanie? Czy którekolwiek z Was W OGÓLE prowadzi bloga? Jeśli tak, to powinniście doskonale wiedzieć, że czasami wena nie przychodzi od tak, a lepiej nie pisać wcale niż dodać jakieś g*wno, które i tak zostanie skrytykowane. Ona też jest człowiekiem, też ma życie prywatne! Jak Wam coś nie pasuje, to nie czytajcie tego bloga. A jak już czytacie, to uszanujcie, że ona ma prawo do swojego życia i nie musi być na każde Wasze wezwanie. Co ją ma obchodzić, że kto inny prowadzi 3blogi i dodaje wpisy nawet dwa razy w tygodniu? Ona nie jest kimś innym, a jak już porównujecie częstotliwość dodawania postów, to zwróćcie uwagę na ich długość i jakość. Jak sama nazwa wskazuje, są to SPECIAL CHAPTERS, z naciskiem na special. Autorka skończyła to, co zaplanowała, a te rozdziały powstają tylko i wyłącznie z jej dobrej woli. A więc raz jeszcze- jak Wam coś nie pasuje, to nie czytajcie. Skoro jest tyle opowiadań, gdzie rozdziały są dodawane częściej, to skupcie się na nich. A najlepiej, jakbyście skupili się na własnym życiu, bo opowiadanie Wam go nie zastąpi.
OdpowiedzUsuńZnam autorke imieniem Paula, ktora prowadzi 2 blogi i zaczac chce nowe opowiadanie i nie ma problemu z regularnoscia dodawania rozdzialow. Sa one swietnie napisane i sa bardzo dlugie. Nie pasuje nam to, ze autorka tego opowiadania nie napisala nawet notki, w ktorej nas poinformuje dlaczego nie ma rozdzialu. Fakt sa to SPECIAL CHAPTERS ale co z tego ze special. Podjela sie napisania tych dodatkowych rozdziolw to powinna je konczyc, a jak nie daje rady to po co sie za nie w ogole brala? A i cos jeszcze opowiadania nie sa czytane by zastapic zycie tylko dla przyjemnosci. Pamietaj kazdy moze miec zdanie nawet krytyka jest warta uwagi i w pelni zgadzam sie z oburzeniem czytelnikow, bo autorka nie daje wyjasnienia kiedy bd rozdzial i czy zyje. Pozdrawiam
UsuńJakbyscie nie wiedzieli kto to Paula to macie: http://18th-street-jbff.blogspot.com/?m=1 napisala duzo blog i kazdy z nich jest swietny i ona daje sobie rade z napisanie kiedy rozdzial i czy zawiesza bloga i rozdzialy sa dlugie i swietne.
UsuńA nie uważasz, że hipokryzją z Twojej strony jest krytykowanie jej za niedodawanie wpisów lub chociażby notek informujących o terminie kolejnego rozdziału? ;)
UsuńAle wracając do tematu... Nie dziwię się, że autorka nie podaje konkretnego terminu. Jakby miała coś przygotowane, to by to tutaj wrzuciła. Wątpię, żeby na złość wszystkim nie publikowała swojego opowiadania. Dlaczego się nie dziwię? Któregoś razu podała przypuszczalny termin, jednak nie wyrobiła się. Efekt? Fala pretensji, dlaczego nie dotrzymuje słowa. Uwierz mi, że to potrafi człowieka zdemotywować. Jak już wcześniej napisałam- to nie jest jej obowiązek, jej też to powinno sprawiać przyjemność. Zapominacie, że ona ma własne życie, oprócz tego ma szkołę, rok osiemnastek i w takiej sytuacji blog automatycznie schodzi na dalszy plan. Kolejna sprawa- Natalia to nie Paula. Nie można porównywać dwóch autorek, skoro nic praktycznie o nich nie wiesz. Nie wiesz, ile mają obowiązków, jak wygląda ich życie i ile mają czasu wolnego. Tak samo nie wiesz, jak wygląda proces tworzenia rozdziałów. Każdy autor jest osobną osobą z odrębnym życiem i odrębną historią i nie można ich porównywać, jeśli nie zna się obu osób osobiście. Dlatego raz jeszcze- odpuśćcie sobie komentarze w stylu "kiedy w końcu coś dodasz" czy "widzę, że totalnie to olałaś". Jeśli "wkurza" Was jej postępowanie i to, że nie dodaje rozdziałów tak często, to nie czytajcie- to nie jest przymus. Poza tym- nie uważacie, że im dłużej autorka pisze, tym dłużej macie szansę przeżywać historię Chanel i Justina?
Nika, to nie jest "atak" na Cb ani nie mam na celu naskakiwania na Ciebie, mój komentarz tyczy się raczej wszystkich hejterów. Uważam, że jeśli ktoś nie prowadzi bloga albo prowadzi i sam nie jest krystaliczny, to nie powinien krytykować innych. Sama prowadzę bloga, piszę opowiadania "do szuflady" i wiem, że blokada może być uciążliwa i trwać długo. Dlatego uważam, że jesteście w stosunku do niej niesprawiedliwi. Autorka mogłaby usunąć bloga lub zakończyć na tym, co zaplanowała. Zdecydowała się na dodatkowe rozdziały, żeby sprawić Wam przyjemność, więc może doceńcie to i zamiast narzekanie podziękujcie jej za to. Niby zwykłe dziękuję, a potrafi zmotywować. ;)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
UsuńNie porownuje Natlii do Paulii tylko pisze ze ona informuje na asku badz na blogu czy tt ze rozdzial sie nie pojawi badz sa komplikacje. Jak nie daje rady to nie powinna sie za to brac nie bron jej bo zapewne cb tez denerwuje ze nie ma rozdzialu. Pisanie na sile to nie pisane, ale jedno glupie zdanie badz znak ze nie pisze mnie by wystarczyl. Chyba to nie trudne napisanie ,, rozdzialu nie bedzie przez pewien czas"? Wiem jak wyglada proces tworzenia rozdzialow i to nie jest na raz wszystko. Ale nie chodzi mi o to, zeby dodala rozdzial tylko napisala czy w ogole bedzie. Ciesze sie ze zdecydowala sie na dodatkowe rozdzialy tylko zastanow sie tak szczerze. Jestem neutralna co do opini i to, ze dodala dodatkowe rozdzialy jest niesamowiet jednak ci co krytykuja ja tez maja swoje sluszne zdanie. Kazdy ma racje wiec nie kuma po co spiny. Zrozum ze to nie sa hejty tylko wyrazanie opinii. Jak sie nie podoba Ci to co inninpisza to nie czytaj tych komentarzy poprostu je olej i nie bedzie cie to tak bolec ze kazdy wyraza swoje zdanie. Osobiscie nie widze w tym nic zlego. Czytaj komentarze i nie zwracaj na nie uwagi. Proste i logiczne ;)
OdpowiedzUsuńWłaśnie o to chodzi, że już mnie to nie denerwuje. Na lineb wchodzę raz na miesiąc, ostatnio weszłam po prawie trzech i zastałam miłą niespodziankę w postaci trzech rozdziałów. Rozumiem osoby, którym nie podoba się ten brak odzewu z jej strony, ale zważ na to, że czegokolwiek by nie napisała, jakiegokolwiek usprawiedliwienia by nie napisała, to zaraz pojawiają się hejty, że na pewno kłamie. Nie mówię, że robi dobrze, ale z drugiej strony ją rozumiem. A jeśli komuś nie odpowiada to, to przestańcie odwiedzać tego bloga. Gdyby wszyscy, którym przeszkadza brak odzewu, tak zrobili i wchodzili na niego np. raz w miesiącu, to statystyki by spadły i prędzej czy później byłaby reakcja autorki. Nie rozumiem, po co się denerwować i niszczyć swoje zdrowie ;).
UsuńOdniosę się jeszcze do czytania komentarzy. Po raz pierwszy zdecydowałam się na przeczytanie i szczerze mówiąc żałuję, bo nie spodziewałam się tylu negatywnych, a raczej chamskich komentarzy. Okej, ludzie są zdenerwowani, czekają na rozdział, ale to nie powód, żeby na nią naskakiwać. Jeśli jest tak, jak większość z Was podejrzewa, to ona i tak sobie nic nie zrobi z tych komentarzy, a Wy się niepotrzebnie spinacie. Skoro jest tyle innych opowiadań, równie dobrych i długich, to czytajcie je, a tu wchodźcie raz na jakiś czas, "orientacyjnie" :)
W tym momencie tak jakby zakazujesz im pisac swojej opinii na temat opowiadania i zachowania autorki. Jesli tak bardzo tobie nie pasuje komentarze innych to daj sobie spokoj i nie zwracaj uwagi na to. Kazdy ma prawo do zdania i tego w zaden sposob nie zmienisz. Przyzwyczaj sie do tego, ze nie zawsze zobaczysz mile komentarze l. Zobacz, ze to nie jest z jej strony fair ( brak odzewu), bo sa tutaj stali czytelnicy i naleza im sie jakies wyjasnienia. Jak tak bardzo nie znosisz widoku komentarzy na ten tematto po co je w ogole czytasz? Po co sie na zapas denerwowac i niszczyc swoje zdrowie? ;)
UsuńDlaczego nam to ROBISZ ?
OdpowiedzUsuńKiedy ten rozdział? Xdd
OdpowiedzUsuńA tu dalej nic? :o
OdpowiedzUsuńSzczerze to myślałam razem z moją bf zacząć od nowa czytac to ff w uwaga święta Bożego Narodzenia, bo byłyśmy pewne ze skończy sie akurat tak do świąt. A tu co? Minęły już świeta Wielkanocne a ff dalej nie skończone lol no ale cierpliwość i #Believe ze do kolejnych świąt skończysz łaskawie. Czytam to ff od 1 rozdziału jestem jedną ze stałych czytelniczek i serio błagam cie nie trzymaj nas w niepewności. Skoro chciałaś napisać rozdzial na którąś tam nd to jakiś plan miałas a ze nie wyrobiłaś bo miałaś gości to luz rozumiem.... No ale miesiąc czasu i dalej masz gości czy co? Ja jestem w okresie matur i jakoś czasu mi nie brakuje ja szczerze idk co ty tam robisz ze jesteś taka zajęta. Nie lepiej napisac te 3 rozdziały, skończyć i mieć nas z głowy? No ale czekam
Jejku kiedy następny?? Plis skończ te ff mało ci zostało tylko 3 rozdzialy:/mam nadzieje ze się pojawia juz niedługo, że mogłabyś dodać notkę kiedy rozdział czy coś; (
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa czy w ogole czyasz te komentarze...nie uwierze ze przez miesiac kazdy dzien w tygodniu masz tak zaplanowany ze nie ma czasu na dopisanie czegos do rozdzialu, rozumuem brak weny etc ale ty pewnie masz zarys koncowej fabuly i nie lecisz w ciemno wiec kompletnie nie rozuiem tego dlaczego wciaz tu nic nie ma nowego :))))
OdpowiedzUsuńKiedy rozdzial ?
OdpowiedzUsuńTy na serio czy tylko sobie żartujesz ? Chyba znudziły ci się słodkie komentarze i chcesz żeby zaczęli cie hejtować ze tak długo nic nie dodajesz kolejnych rozdziałów ;) Zniecierpliwiona Czekam i pozdrawiam ;D
OdpowiedzUsuńJezu wkurza mnie takie coś, rozumiem brak weny ale ona nie trwa tak długo... sama wiem bo pisałam ff . I takie olewanie nie wróży nic dobrego sama o tym bo właśnie w taki sposób starcilam czytelników, czego bardzo żałuję :// Nie rob tego samego co ja tymabrdziej ze zostały ci 3 rozdziały ;/ Pozdrawiam ; ) i mam nadzieje ze przeczytasz ten komentarz; )
OdpowiedzUsuńDziękuję za rozdział, czekam na następny :)
OdpowiedzUsuń<3 :)
OdpowiedzUsuńCzekamy ;) :* Wracaj szybko
OdpowiedzUsuńzajebie sie to ff zniszczylo mi zycie
OdpowiedzUsuńBędziesz musiała dodać 3 rozdziały na raz za to ze tak długo cb nie było !! :/
OdpowiedzUsuńI nadal nie ma,jejku no ja rozumiem, ze brak weny czy cos, no ale nie, az tak dlugo, moglaby juz wrocic, dodac co potrzeba i dopiero nam wciskac ze problemy itd.
UsuńNo ile jeszcze tak mozna? :((
Nie pozdrawiam
Co się dzieje, że tak długo nie ma od Ciebie znaku życia? To nie jest pierwsza taka sytuacja i podejrzewam, że nie ostatnia.. Widzę, że na asku od miesiąca się nie pojawiłaś i nie wiem już czy jest sens czekać na zakończenie.. Trochę szkoda, że zabrałaś się za te dodatkowe rozdziały i nie potrafisz ich skończyć..
OdpowiedzUsuńDoładowanie do telefonu:
OdpowiedzUsuńhttp://mux1.pl/r/Dcdarmowedoladowanie
Widzę ze nie dodasz kolejnych rozdziałów. :\
OdpowiedzUsuńJa nadal czekam...
OdpowiedzUsuńglupie pierdolenieXDDD jakby chciaal to by juz dawno cos dodala....jak sie odezwala po paru miesiacach to pewnie teraz w ogole sie nie odezwieXddd zenada
OdpowiedzUsuńZgadzam się. Później będzie wielce zdziwiona czemu ludzie ją krytykują :)
UsuńBez kitu.. xd ;) A tak ogólnie to tracę nadzieje ze wogole doda jescze te ostanie 3 rozdziały
OdpowiedzUsuńczekam wytrwale :))
OdpowiedzUsuńHej. Jeżeli interesuje kogoś historia o zakazanej miłości, to zapraszam do siebie. :)
OdpowiedzUsuńhttp://miloscdoxzakazanyowoc.blogspot.com/
Jestes po prostu swinia. Wmowilas nam te dobre zakonczenie, zaczelas pisac special chapters, a teraz co? Dupa blada. Zniszczylas nam wszystko zwiazane z tym ff. Dziekuje bardzo. Zaczynam tracic wiare w ludzi... Kurde ty serio tak nas nienawidzisz? Za co ty wciaz nam to robisz? Masz jakies chore hobby i zakladasz blogi po to zeby sie znecac nad czytelnikami? Ty masz cos chyba z glowa, myslisz, ze ktos ci uwiezy, ze przez poltora miesiaca, 24h na dobe nie mialas czasu? A moze mialas tragiczny wypadek, w ktorym stracilas obie rece i nie mozesz napisac nawet notki, ze nie masz weny albo ci sie nie chce czy cos? Albo jeszcze lepiej, twoja slynna wymowka "zycie mi sie pokomplikowalo"! Masz depresje i odcielas sie od rzeczywistosci? Moze to i lepiej, ludzie w koncu zapomna o tym blogu i przestana przejmowac sie taka przemadrzala suka ;)
OdpowiedzUsuń2 i pol miesiaca*
UsuńJesteś chory/a. Ona tyle dla nas poświęciła pisząc to, a ty ją jeszcze bezczelnie wyzywasz, to ty zasługujesz na te wszystkie przezwiska i jak coś ci się nie podoba to nie czytaj i nie komentuj
UsuńNie jest chora tylko ponosza ja emocje. Nie popieram takich wyzwisk ale potrafie ja zrozumiec, bo sama jestem juz zmeczona humorami autorki i...Nie wiem, po prostu czuje taka...Niechec. Jestem zniechecona do niej, do jej blogow. Tez czuje gdzies gleboko,ze ta cala magia, te wszystkie odczucia zwiazane z tym opowiadaniem prysnely jak banka mydlana. Boli mnie to, bo ta historia wciagnela mnie bez opamietania i po prostu mnie zauroczyla. A teraz...Mam jeden wielki metlik w glowie. Nie wiem juz co myslec. Tak bardzo chcialabym zapomniec o tym wszystkim co przeczytalam w special chapters, ale nie moge...Czytalam je, bo naprawde chcialam poznac losy Justina i szczesliwe zakonczenie, ale nie sadzilam, ze tak to sie potoczy, ze autorka odstawi cos takiego. Po prostu nie chce mi sie juz tego przez nia czytac i czuje taka pustke. Cholernie mnie zawiodlas...
UsuńAnonimie nade mna: w pełni się zgadzam, najpierw autorka przerwala pisanie na 6 mies. Dodala 2/3 rozdzialy a teraz znow 3 miesiace nie ma rozdzialu. Bardzo chcialabym juz skonczyc z tym ff ale czytajac je cale.
UsuńMam nadzieje, ze mimo wszystko dodasz kiedys dalsza czesc. Czekam z niecierpliwoscia, naprawde chce sie dowiedziec co bedzie dalej. Wiadomo, ze ff nie jest calym Twoim zyciem, ale czekam bo to naprawde genialna historia. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńZarwalam noc żeby to dokończyć omg, mam nadzieję że jeszcze coś tu kiedyś dodasz, bo umrę, kocham cię za tą wspaniałą historię i poświęcenie dla nas, nie zwracaj uwagi na hejty, nie warto, a skup się na tych pozytywnych komentarzach 😘
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawa fabuła! Czekam na następny :) / Zapraszam do siebie http://onemoremistakeff.blogspot.com
OdpowiedzUsuńNie przejmuj się krytyką, czekamy na twój powrót i dokończenie. Buziaki:*
OdpowiedzUsuńJeju błagam wróć do nas:( odkąd nic nie dodajesz posypało się tu masę hejtów ale jest tutaj również dużo twoich wiernych czytelników i strasznie tęsknimy za tobą i tą historią. liczę na to, że wszystko z tobą w porządku i dla swoich czytelników znajdziesz czas, żeby skończyć to opowiadanie. ogromnie podziwiam twoją prace, którą włożyłaś w to opowiadanie. nie przestawaj tworzyć i trzymaj się. ILY xx
OdpowiedzUsuńNaucz się odróżniać hejt od uzasadnionej krytyki bo sporo osób tutaj krytykuje jej zachowanie i ma do tego powody :)
UsuńSUPER, CZEKAM NA NN
OdpowiedzUsuńJeju tak dlugo czekam na kolejny rozdział��
OdpowiedzUsuńBoże błagam zmiłuj się nad nami i spraw by ta dziewczyna odzyskała wenę ��❤
WKURWIASZ MNIE AUTORECZKO
OdpowiedzUsuńJezu kiedy rozdział XDDDDDD
OdpowiedzUsuńJA OFICJALNIE KONCZE Z TYM OPOWIADANIEM. MAM DOSC.
OdpowiedzUsuńTo najlepsze ff jakie czytałam serio! Mało tego to jest jak najlepsza "książka" którą czytałam
UsuńMożliwe że nawet tego nie przeczytasz ale proszę dokończ to ff bo jest najlepsze!! Masz talent i nie możesz patrzeć na hejterów przecież Justin też ma hejterów ale dla fanów tworzy muzykę dalej!! Nie patrz na innych i dokończ tą historie w jaki sposób chcesz ale dokończ! Błagam Cię bo jesteś wspaniałą autorką! ❤️❤️❤️❤️
Zaraz, czy ty napisalas to do tego anonima, ktory napisal, ze konczy z tym opowiadaniem? Bo to wyglada tak jakbys myslala, ze to autorka napisala ten kom. a ty ja prosisz zeby nie konczyla hahahah XDD
Usuńnajlepsza książka?! dziecko, zacznij czytać. COKOLWIEK. To jest fanfiction, opowiadanie, książka zazwyczaj ma okładkę, strony i jest papierowa, ewentualnie ma swoją wersję elektroniczną. Boże, widzisz i nie grzmisz.
UsuńTo kiedy nadejdzie ten czas?:))))))
OdpowiedzUsuńMam nadzieje, ze kiedys dodasz dalsza czesc:')
OdpowiedzUsuńmogla chociaz cos napisac nwm ze nie moze a nie napisala kiedy bd rozdzial wtedy bd i wten sposob minelo ponad 3 mieisace
OdpowiedzUsuńPrzykro mi, ze nadal nam to robisz. Mimo tego wszytskiego co bylo, ty wciaz sie tak zachowujesz. To boli. Bo my zawsze cie wspieramy, zawsze z toba jestesmy i jestes nasza idolka, a ty masz nas w dupie. Zostawiasz bloga na kilka miesiecy bez slowa wyjasnienia. Wiem, zaraz odezwia sie hejty, ze nie doceniam tego, ze poswiecasz w ogole czas na to opowiadanie. Ale to co to w takim razie ma znaczyc? Ze ty nam robisz jakas łaske, ze to piszesz? Za to mam byc wdzieczna? Co z tego jezeli olewasz nas miesiacami. Moglabys napisac, ze nie mozesz,masz problemy, czy cokolwiek, ale nie robic tak jak teraz. Nie wiem ile masz lat, ale twoje zachowanie nie jest dojrzale.
OdpowiedzUsuń"To boli." SERIO?XD Jesteście takie żałosne, tragedia
UsuńSzczerze? Wcale się nie zdziwię jak wrócisz tutaj z informacją, że nie dokończysz tych dodatkowych rozdziałów bo straciłaś już wenę na to wszystko. Kiedyś już chyba tak zrobiłaś z jakimś opowiadaniem.. Brak słów
OdpowiedzUsuńno i tak Cię to boli? skoro myślisz, że to takie proste, to ułóż sobie sama dalszą część tego opowiadania i po problemie, buźka :*
UsuńA czy ja napisałam gdzieś, że pisanie ff jest proste? Ale fakt, boli mnie tylko to, że ma w głębokim poważaniu czytelników bo nawet z krótką informacją nie potrafi się pojawić :)
UsuńBłagam Cię, dokończ to
OdpowiedzUsuńZ tego powinna wyjść książka nie zostawiaj tak tego to jest równe dangerowi
Dziewczyno... Nie marnuj tej szansy masz wspaniały talent do pisania.
blagam wroc do nas, to najlepsze ff jakie kiedykolwiek czytalam, nie ma lepszego, prosze dokoncz je. to tylko chyba dwa ostatnie rozdzialy. dla mnie to tak wiele znaczy. nawet nie wiesz jaka bym byla szczesliwa gdybym weszla a tu nowy rozdzial. chyba na to zawsze licze wchodzac tu. nawet nie wiesz jak bardzo cie kocham za to ff, jedyne czego tu brakuje to tego upragnionego szczesliwego zakonczenia na ktore tak bardzo czekam, nic wiecej, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń{SPAM}
OdpowiedzUsuńMuszę uciekać!
Choć wiem, że zbudzę się kolejnego dnia.
Nie powinnaś tego robić, wiesz?
Przepraszam, czy to Cię boli?
Jesteś częścią mojej kolekcji.
Sprawdź mnie.
To będzie nasza słodka tajemnica.
On zniknie jak noc, wiem to.
Odwracam głowę, by nie patrzeć na jego ciało bez perspektyw.
Ile jeszcze będę musieć uciekać?
Nie zmieni się nic? Weź się w garść!
http://youre-never-mrong.blogspot.com/
proszę, pisz dalej. zakochałam się w tym opowiadaniu, serio. musisz pisać dalej... kocham to opowiadanie...
OdpowiedzUsuńGenialne pisz dalej! Nie przejmuj sie hejterami xoxo
OdpowiedzUsuńMam nadzieje ze jeszcze czytasz te komentarze
OdpowiedzUsuńPisz dalej bo duzo osob to kocha ❤️
Po tym kom pomyślisz że jestem idiotką ale wyobraź sobie że nie ma tutaj tych idiotycznych komentarzy i pomyśl o fanach bo naprawdę ich masz.. Jest tutaj wiele dziewczyn które zakochały się w Twojej historii i napewno wiele z nich (jak i ja) utożsamiły się z nią.. Jesteś świetna ilysm ps mam nadzieję to przeczytasz <33
OdpowiedzUsuńOoo ja genialny ❤️ Czekam nn
OdpowiedzUsuńBOZE BLAGAM DODAJ NOWY ROZDZIAL PROSZE!
OdpowiedzUsuńBoziu *.*
OdpowiedzUsuńPotrzebuje nowego rozdziału
Mam nadzieję, że szybko dostaniesz zastrzyk weny i go napiszesz :-)
Masz ogromny talent dziewczyno, więc pisz dalej dla takich jak ja, które kochają Cię za tę i inne ff :*
Hejterzy są wszędzie :-)
Moja rada NIE PRZEJMUJ SIĘ NIMI I PISZ DALEJ JEŻELI SPRAWIA CI TO PRZYJEMNOŚĆ :-)
Z niecierpliwością czekam na następny rodział i mam cichą nadzieję, że wszystko skończy się happy end'em ;)
Jeszcze raz baaardzo dziękuję za to ff :*
Kocham <3
C&J FOREVER *.*
Super rozdział czekam na następny To miały być zwykłe wakacje pełne śmiechu,radości,zabaw itp.
OdpowiedzUsuńLecz ON zmienił moje życie przez ludzką głupotę ,przez naszą nie uwagę .
Skończyły się już imprezy , palenie skończyło się dla mnie tamto życie.
To co się stało już się nie odstanie .
Odmieniło moje życie jak i zarówno jego życie.
To może ja zacznę wszystko od początku
Nazywam się Lilka i oto moja historia .
http://dream-transformed-into-reality.blogspot.com/
Ej bez kitu! . Serio to czekanie zabija. Zajebiście piszesz milordzie i byłoby mi smutno gdybyś tego nie skończyła. Wracaj jak najszybciej. :* <3 Kisski.
OdpowiedzUsuńJezu kochana, jesteś NAJCUDOWNIEJSZA, kocham to jak piszesz !!! Przez całe opowiadanie ryczałam i śmiałam się równocześnie... To co czytałam zawsze we mnie pozostanie. Prosze z całego serca nie kończ opowiadania, jest tak zajebiste!!!! Wiem, że do tego potrzeba weny, modłę się, żebyś ją dostała, dostała natchnienia, BO tak STRASZNIE CIĘ KOCHAMY !!!!! ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
OdpowiedzUsuńChcę żebyś wiedziała że mimo wszystko dużo osób nie chce naciskać na ciebie i cierpliwie czekamy na twoją decyzję fakt każdy chce żebyś jyz dodała nowy rozdział ale to zależy od ciebie i przede wszystkim tobie ma to sprawiać przyjemność... pamiętam jak znalazłam opowiadanie wtedy był chyba 20 rozdział mniej więcej 20 wciągnęłam się i od tamtej pory codziennie tu wchodzę to było moje 2 opowiwdanie które czytałam i ciągle byłam chętna na nowe rozdziały ale zawsze twoje opowiadanie jest dla mnie pierwszym które pokochalam i dalejtak jest wwięc mam nadzieje ze szybko wrócisz lub dasz nam znać czy u ciebie wszystko dobrze mam nadzieje ze wszystko u ciebie dobrze nie wiem czy to czytasz ale jeśli kiedyś będziesz chciała pogadać to pamiętaj ze masz też nas! :* kochamy i czekamy
OdpowiedzUsuńPs. weronika010800@gmail.com
Where are U now that I need you ��
OdpowiedzUsuńJesteś okropna.
OdpowiedzUsuńTo jest naprawdę najgorszy blog jaki czytałam...bo jedziesz po ludziach jak Ci pisza, że znikasz i nie dodajesz rozdziału, a to samo Ty robisz. znikasz i potem ma pretensje pod koljenym rozdziałem że ktoś coś tam napisał.
OdpowiedzUsuńNie chceszprowadzic bloga to go usuń/napisz to koniec, już mnie nie cieszy pisanie czy coś. Bo to się robi już żałosne...
Wchodze tutaj bo się przywyczaiłam, jednak Twoja postawa nie że nie dojdaesz teraz do innych osób zaczęła mnie denrwować ;)
Miłych wakacji :)
Masz racje. Bo to jest jednoczesnie jedno z najlepszych OPOWIADAN jakie czytalam, ale najgorszy BLOG na jakiego sie natknelam. Jeszcze nigdy nie spotkalam sie z taka bezczelnoscia i zaniedbaniem bloga.
Usuńo właśnie tego mi brakowało, ujęcia w takie słowa! najlepsze opowiadanie, najgorszy blog. chociaż przyznam że jak dla I częśc była dużo lepsza :D i ogólnie to nie jest hejt, mój komentarz tylko wkurza mnie postaa dziewczyny, bo jak czytelnicy coś napiszą to bardzo 'pyskuje' do nich i jest oburzona...co troche mnie dziwi, bo raczej każdy pyta się o coś, bo chce się dowiedzieć coś co ich interesuje (i mimo ze to moze byc wkurwiajace, tak wiem bo sama pisalam, nie powinno się gadac z takimi pretensjami i wyrzutami) więc myślę, że kazdy może wyrazić swoją opinie i denrwuje mnie taka postawa, bo nie lubie jak ktoś nie dokończa czegoś albo nie dodaje słowa, ale co tam!
UsuńMam nadzieje, że wszytsko u niej dobrze i ma się dobrze i korzysta z wakcji :D
peace i mam nadzieje, że kiedyś wrócisz ;)
O tak! Masz 100% racje. Juz baardzo dawno zauwazylam jej wrecz chamskie zachowanie. Jezu, jak strasznie nie podoba mi sie jej nastawienie. Praktycznie przy kazdym poscie od razu jest nastawiona na hejty, jakbysmy nie mogli napisac nawet slowa krytyki. Pyskuje, jest chamska i ma wieczne pretensje o to, ze w ogole smielismy ja skrytykowac. I pamietam jak kiedys, jeszcze przed special chapters, pod prawie kazdym rozdzialem pisala cos w stylu 100 komentarzy= nowy rozdzial, co niesamowicie mnie wkurzalo. Bo co, jak nie bedzie tych 100 komentarzy to ma zamiar nie dodawac rozdzialu nawet przez 3 mies.??(hah oczywiscie odnosze sie do starych czasow, bo teraz to normalka). A jezeli nie bedzie 100 kom. tylko 99, to tez przestanie pisac? Ma w dupie te 99 osob, ktore czekaja na dalsza czesc, poniewaz postanowila, ze MUSI byc 100, a jak nie bedzie to znaczy, ze nie ma dla kogo pisac?! Doskonale pamietam taki przypadek, kiedy bylo juz bodajze 98 kom. a ona dla zasady nie dodawala rozdzialu przez pare tygodni albo miesiac. Po prostu nie moglam w to uwierzyc. Teraz jestem po prostu zniechecona.
Usuńwszyscy czekamy na kolejny :) nie zwracaj uwagi na hejty prawdziwi czytelnicy i fani zostaną z tobą :*
OdpowiedzUsuńSratata ponawijaj jeszcze o tych "hejtach".
UsuńKocham to opowiadanie, troche żal że nie ma nowych rozdziałów ale Ludzie po huj hejtować jak ci się nie podoba to wyjazd z tąd i szukać gdzie indziej fani niecierpliwie czekają asz autorce przyjdzie wena i sam z siebie wyjdzie rozdział.Po huj hejtować i to jeszcze z anonima no poprostu cudownie, boicie się pokazać tważ czy co.Czytałam to popowiadanie i to nie raz za karzdyn jebanym razeł łzy w oczach uśmiech na tważy .Opowiadanie warte naszej uwagi . <3 czekam z niecierpliwością na nastempny kuszący rozdział choć by i następne tyle :*
OdpowiedzUsuńchuj* stąd* aż* twarz* każdym* twarzy* następny*
Usuń[*]
Twoj komentarz jest tak zenujacy, ze brak slow. Po pierwsze, nie umiesz odroznic "hejtu" od krytyki i wyrazenia swojego zdania na temat zachowania autorki, ktora od 5 mies. ma gleboko gdzies swojego bloga i czytelnikow. Myslisz, ze ktos by mial do niej pretensje gdyby powiadomila nas laskawie na blogu, ze nie moze napisac rozdzialu, bo nie ma weny, albo czasu? Nie. Ale ksiezniczce spadlaby korona z glowy gdyby raczyla choc raz w zyciu nam cos wytlumaczyc. Po drugie, jesli troche ruszylabys glowa, to zrozumialabys, ze anonimy, ktore twoim zdaniem "boja sie pokazac twarz", pisza z anonima, bo moze nie maja konta w google, wiec daruj sobie. Po trzecie, jesli uwazasz, ze jak dodasz do wypowiedzi slowo "chuj" bedziesz brzmiec fajniej, to sie mylisz. Poza tym, daruj sobie swoja zalosna gadke "jak cos ci sie nie podoba to wypad" bo tylko sie pograzasz, a to tobie sie cos nie podoba i to twoj komentarz jest jednym wielkim hejtem.
Usuńzgadzam sie z Toba w 10000000%
Usuńmam nadzieję, że w ciągu najbliższych miesięcy pojawi się tutaj tak bardzo wyczekiwany rozdział, może to głupie, ale kocham lineb, to pierwsze przeczytane przeze mnie ff i właśnie od tego zaczęła się moja przygoda i uzależnienie od nich.
OdpowiedzUsuńDla tych, którzy ze zniecierpliwieniem czekają na ostatnie rozdziały, pamiętajcie
nadzieja umiera ostatnia
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńNie uważasz że to duża przesada nie informować nas ??
OdpowiedzUsuńTo już nie jest śmieszne.
To jest jakis zart?? Malo zabawny. Co z toba jest nie tak? Jestes taka diwa, ze nie mozesz nawet poinformowac nas co sie dzieje i czemu nie ma rozdzialow? Ty myslisz, ze to jest calkowicie normalne, ze przez pol roku nie dajesz tu znaku zycia i nikt nie ma prawa miec pretensji? Jesli nie masz pojecia o prowadzeniu bloga, to go usun, przynajmniej bedzie wiadomo dlaczego. Bo takim glupim zachowaniem tylko wkurzasz ludzi, co chyba stalo sie twoim hobby.
OdpowiedzUsuńRadze sie ogarnac, pozdro.
Wow nie wierze. Ostatnio bylam tu chyba w czerwcu i uznalam, ze to powtorka z rozrywki i nie warto sie denerwowac wchodzac tu z nadzieja na rozdzial. Ale teraz jestem po prostu w szoku, poniewaz od tamtego czasu, nie ma tu NIC. Ani slowa. Ja naprawde nie wiem co ty masz w glowie, ale musialas sie w nia ostro rabnac w dziecinstwie. To juz jest po prostu przegiecie. Nie wiem co sie musi stac zebys ogarnela dupe. Otworzysz oczy dopiero kiedy stracisz wszystkich czytelnikow? Prowadzenie bloga polega na dbaniu o niego i systematycznym dodawaniu wpisow, a takze INFORMOWANIU na BLOGU jesli nie mozesz ich dodac. A ty notorycznie zawodzisz swoich czytelnikow. Zniszczylas wszystko.
OdpowiedzUsuńBłagam cie nie zostawiaj tak teraz wszystkiego. Tyle ludzi czeka na rozdział
OdpowiedzUsuńWiesz co właściwie nie wiem co napisać bo prawdopodobnie i tak tego nie przeczytasz. Ogólnie jestem wyrozumiała, naprawdę potrafię zrozumieć, że ktoś ma swoje problemy w życiu prywatnym. Każdy z nas jest tylko człowiekiem. Niestety nie potrafię zrozumieć jak można zachować się jak świnia właściwie.. Przepraszam, ale inaczej tego w tym momencie nazwać nie mogę. Ja nie wymagam od Ciebie powrotu i dokończenia tych rozdziałów, nawet ich nie chciałam bo podobało mi się to jak zakończyłaś lineb. Wysłuchałaś próśb większości czytelników i porzuciłaś swoje nowe opowiadanie aby dać tutaj te kilka rozdziałów. W tamtej chwili byłam zawiedziona, że tak zostawiłaś tamtych czytelników, ale starałam się to zrozumieć bo lineb zyskało ogromną popularność wśród polskich ff więc to było oczywiste, że oni mają pierwszeństwo. Nie będę już wracała do tego z jakich powodów porzuciłaś lineb bo w praktyce wyglądało to tak, że zwyczajnie kłamałaś. Nie rozumiem tylko jednego.. Jeśli straciłaś wenę to po co na siłę ciągnęłaś pisanie tych dodatkowych rozdziałów? Odniosłam wrażenie, że robiłaś to z przymusu, aż pewnego dnia powiedziałaś sobie "STOP" i zniknęłaś bez słowa. Pamiętam jak kiedyś zniknęłaś bez słowa tutaj i nazwałam Cię księżniczką, ale przeprosiłam bo może wtedy przesadziłam, ale w tym momencie? Powiedziałabym, a właściwie napisałabym to samo co w tamtym momencie.. Nie wymagam od Ciebie nagłego powrotu i zakończenia tego bo to już jest praktycznie pewne, że zniknęłaś bez słowa. Jedynie wymagam od Ciebie kilku słów wyjaśnień, dlaczego stało się tak, a nie inaczej. Myślę, że Twoi czytelnicy zasługują na słowo "przepraszam". Nie uwierzę też w to, że przez ten czas nie znalazłaś ani chwili żeby napisać tutaj coś w stylu "przepraszam Was, ale nie wiem kiedy wrócę i czy w ogóle wrócę". Wierz mi na słowo, że wtedy mniej osób miałoby do Ciebie pretensje, bo osoby które są mądre uszanowałyby to. Niestety w sytuacji w jakiej teraz jesteśmy naprawdę nie dziwię się tej fali hejtu bo należy Ci się ona w 100%. Chodzi mi tylko o parę słów wyjaśnienia. Właściwie to wolałabym żebyś usunęła te dodatkowe rozdziały. Weź pod uwagę to, że pojawiają się nowi czytelnicy i oni jeszcze nie wiedzą, że dodatkowe rozdziały nagle zostały przerwane. Mogłabyś im darować ten zawód. Wiem, że to jest tylko głupie ff, jak niektórzy mówią. Dla wielu osób jest ono jak jakaś książka, którą pokochały i mogą czytać i czytać i czytać i nigdy im się nie znudzi. Mnie boli tylko to, że po prostu olałaś swoich czytelników, nie zostawiłaś im nawet jakiegokolwiek słowa. Na zakończenie powiem tylko, że zaglądam tu średnio raz w tygodniu z nadzieją, że może jednak coś napisałaś. Mam zamiar tak robić dopóki mi się to nie znudzi.
OdpowiedzUsuńTak czy siak życzę Ci wszystkiego co najlepsze w życiu. Jeśli masz jakieś problemy, to niech rozwiążą się one jak najszybciej abyś mogła cieszyć się każdym dniem.
Nie będę się podpisywała dokładniej bo to i tak niczego nie zmieni.
~Asia.
*Nie będę już wracała do tego z jakich powodów porzuciłaś olsb bo w praktyce wyglądało to tak, że zwyczajnie kłamałaś.
UsuńA teraz mi się przypomniało jeszcze, że gdy chciałaś zdobyć 1mln odsłon to byłaś wtedy super miła, no i jako podziękowanie chyba miały być te dodatkowe rozdziały? Coś nie wyszło z tym...
Usuńjedno z najlepszych opowiadan jakie w zyciu czytalam, magia
OdpowiedzUsuńTo teraz może ja się wypowiem.
OdpowiedzUsuńUważam, że kontynuwanie tego ff nie ma najmiejszego sensu. Po takiej przerwie, był by to wstyd. Rozumiem dokładnie jak to jest, lecz nie mogę nadal pojąć dlaczego przez 5mc. Nie napisałaś nawet słowa. Teraz "przepraszam" czy inne takie, rzeczywiście były by nie na miejscu- lecz może nie było by takiej fali hejtów, negatywch opinini itp.
Do wszystkich, którzy mają zamiar hejtować: postawcie się na miejscu autorki.
Może i połowicznie jej bronię- co z tego?
Wszyscy hejterzy tutaj są bardzo *delikatnie mówiąc* nie mądrzy.
Pozdrawiam,
*Careylie*
Moim zdaniem jest sens aby dalej pisać to opowiadanie na niektórych blogach rozdział pojawia się nawet po roku czasu przerwy ... To że nie dodaje rozdziału może nie zależeć od niej ... Może zachorowała , wyjechała albo ma jakieś inne problemy . Przestańcie ją hejtować bo to do niczego nie prowadzi a takie opinie też mogą wpływać negatywnie na autorke i jej chęć do pisania ....
OdpowiedzUsuńDokładnie na niektórych blogach tak bywa, ale to nie oznacza, że teraz każdy bloger ma mieć to gdzieś i dosłownie bez słowa to rzucać na nieokreślony czas. Przypominam tylko, że już raz porzuciła jedno ff i nie wróciła do niego. Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie, oczywiście w sposób kulturalny. Co do hejtu to zgadzam się, że nie powinno się tego robić, ale uzasadniona krytyka jest tutaj na miejscu. Trudno jeśli to na nią źle wpływa, ale niestety po takim czasie milczenia nie można się spodziewać, że nikt nie skrytykuje takiego zachowania. Zawsze może tu wejść i zablokować możliwość komentowania.
UsuńW stu procentach Cię popieram..
UsuńZgadzam się.. może dziewczyna ma problemy? Opowiadanie to przyjemność a nie obowiązek każdy ma prawo na odpoczynek nie powiem szkoda ze nic nie ma wchodzę tu codziennie ale cierpliwie czekam nw co wam daje pisanie obraźliwych komentarz jeśli się nie podoba możecie spadać śmiało nikt was tu nie trzyma na siłę zacznij pisać swoje ff zobaczysz jak to jest... a na ciebie kochana pamiętaj ze czekamy mimo wszystko jest tu wiele osób które myślą tak jak ja:* nudno bez ciebie czekamy dalej niech wszystko ci się ułoży jeśli jest źle i wracajjj! :*
Usuńjezu już mam tak bardzo dość czekania...
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńJestem strasznie zawiedziona. Nawet nie mam ochoty ani sily zeby pisac jakis wyczerpujacy komentarz na temat calej tej sytuacji.Po prostu nie moge w to uwierzyc i jestem rozczarowana.
OdpowiedzUsuńWchodze tu co miesiąc i sprawdzam czy może napisałaś coś nowego, nie moge uwierzyć że dalej nic nie ma, strasznie chciałabym abyś napisała już nawet ostatni rozdział który zakończy całą historie oczywiście najlepiej tak żeby chanel wybaczyła justinowi haha, czytając te wszystkie nie miłe komentarze mam ochote przywalić każdemu w twarz naprawde, jak można coś takiego pisać, to tylko odbiera chęci na napisanie czego kolwiek, idk czy jeszcze wchodzisz na bloga i czytasz te komentarze, jeśli tak to musisz wiedzieć że jestem bardzo dumna z ciebie to ff było inne og wszystkich jakie czytałam i podoba m się to, masz talent do pisania i nie zmarnuj go prosze, bo jesteś cudowna// @phimygrande
OdpowiedzUsuńBłagam! Dodaj chociaż jakieś wyjaśnienie dlaczego nas olewasz i nie możesz chociaż napisać ze kończysz z tą historią i że mamy nie czekać na kolejny rozdział, bo naprawdę to robi się już śmieszne i żenujące. Kocham Lineb, tak naprawdę to od niego zaczęła sie moja przygoda z ff. Był pierwszym ff jakie przeczytałam i najprawdopodobniej najlepszym, ale ty nie zwracasz na takie rzeczy uwagę i masz zamiar znikać i zostawiać wszystkich swoich czytelników, którzy naprawdę cię kochają i kovhają sposob w jaki piszesz... Prosze jeżeli tak ma to wyglądać to skończ z tym raz na zawsze i łaskawie nas o tym poinformuj!!
OdpowiedzUsuńto opowiadanie jest zajebiste *.* wiele razy czytając popłakałam! się mam nadzieję że pojawi się następny rozdział :* pozdrawaiam <3
OdpowiedzUsuń